wtorek, 25 marca 2014

Dzień 1.

Na początku dam od siebie taką radę; codziennie rano przed śniadaniem wypijcie szklankę wody z cytryną. Wspomaga to lepszy metabolizm, orzeźwia i.. nie wiem jak Wy, ale bardzo lubię cytrynę ^^


Śniadanie - 7;00
Dwie kromki ciemnego, razowego pieczywa z masłem, żółtym serem i plasterkami ogórka.
Do tego herbata z cytryną  (bez cukru).

Drugie śniadanie (w szkole) - 10;00
Kromka ciemnego, razowego chleba z masłem, serem i ogórkiem, na przerwach piłam wodę gazowaną.

Coś na przekąszenie - 14;00
Dwie kostki czekolady i jabłko

Obiad - 16;15
Talerz zupy (krupnik),
kawałek gotowanego kurczaka,
szklanka soku pomarańczowego.

Kolacja - 18;30
Dwie małe kromki ciemnego, razowego chleba z jajkiem - ale bez majonezu i soli.

Do tego spacer 3km i ćwiczenia po południu przez 30 min.

poniedziałek, 24 marca 2014

Początkowe postanowienia.

1. Po pierwsze - trzeba całkowicie wyeliminować słodycze. CAŁKOWICIE. Brzmi to strasznie, ale .. spójrz na tytuł bloga. Dasz radę. Nie ma podjadania. Musisz mieć silną wolę. Przyjdzie ci później to z łatwością, ale wytrzymaj pierwszy tydzień. Za każdym razem, kiedy poczujesz, że masz ochotę na batonika - nie kupuj go. Zjedz jabłko. Zobaczysz, że zdrowe jedzenie też jest smaczne!

2. Ćwicz. Będę systematycznie dodawać propozycje i listy ćwiczeń. Najważniejsze, żebyś jak najwięcej się ruszała. Ruch to połowa sukcesu .Ćwiczyć należy codziennie (z wyjątkiem niedziel) przez ok 20-30 min. + może jakiś spacerek ?

3. Ogranicz dzienne spożycie soli i cukru. Występują one w większości spożywanych produktów, więc nie słodź i nie sól już niczego dodatkowo ! Natomiast pij więcej wody, przynajmniej 1,5 l płynów dziennie. Zawsze miej pod ręką małą butelkę wody!

4. Taka mała motywacja - pieniądze, które przeznaczyłabyś na chipsy, batony, cukierki - odkładaj sobie gdzieś ''na bok''. Miesięcznie wydałabyś na słodkie napoje i słodycze ok 20-50zł. Nie lepiej zaoszczędzić to sobie i wydać po diecie na jakiś ciuszek ? No właśnie, po diecie idziemy na zakupy !


Jeśli chcesz zrezygnować i dać sobie spokój - spójrz na tytuł bloga :)
Będzie warto. Zacznij, kiedy inni szukają wymówek. Bądź z siebie dumna. Możesz zmienić swój wygląd jeśli tylko chcesz. Pozdrawiam !

Już jutro w poście opiszę co jem, jak ćwiczę i ile udaje mi się schudnąć, wytrwajcie !

Wstęp.


Mam 15 lat i ważę 67 kg. Mój wzrost to 175 cm. Mam nadwagę.

Skąd pomysł na bloga? Chcę schudnąć. Muszę schudnąć.
Codziennie przekładałam to na ''od jutra'' jak zapewne większość z Was.

Zacznijmy razem już dziś. Damy radę. Chcesz zrzucić parę kilo, żeby wyglądać lepiej, a przede wszystkim - czuć się lepiej ?! Ja właśnie podejmuję swoją walkę. Dwa miesiące. Ten blog da mi motywację i siłę.
Tak, Tobie też :)

Znajdziesz tu wszelakie porady, ćwiczenia, zasady diety..
Na początku potrzebujesz dobrej motywacji. Potem wszystko przyjdzie z łatwością.
Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie ,,Czy mi na tym zależy, czy robię to dla siebie?''.

Tak więc, zacznijmy już, zapraszam Cię c: